czwartek, 26 września 2019

Dungeons & Dragons 5ed #3 #4 - Zaginiona kopalnia Phandelvera

DUNGEONS & DRAGONS - LOCHY I SMOKI 
5 edycja


Zaginiona kopalnia Phandelvera
Forgotten Realms, gdzieś na Wybrzeżu Mieczy, lato
Sesja 3 i 4


Kilka tygodni temu wystartowaliśmy z nową kampanią z polskiego startera do D&D, czyli "Zaginiona kopalnia Phandelvera".

Bohaterowie Graczy opuścili niewielką miejscowość Old Oaks i udali się na północ w stronę miasta Neverwinter. Po kilku dniach podróży dotarli do rozstajów dróg. W tym miejscu nastąpiło wydarzenie, które z pewnością odmieni ich życie na dobre. Od wschodu, wzdłuż drogi, zaczął zbliżać się jakiś obiekt. Po krótkiej chwili okazało się, że kuśtyka w ich kierunku  ranny kuc. W jego boku tkwiła mała strzała z czarną lotką. Wiedzeni ciekawością, BG ruszyli na wschód, by sprawdzić kto lub co stoi za zranionym kucem...

W tym miejscu skończę opis sesji by nie spoilować tej historii osobom, które jeszcze nie grały, a chciały by przeżyć tą niesamowitą przygodę ;)

Co do samej sesji.
Gracze bardzo dobrze poradzili sobie ze wszystkimi niebezpieczeństwami, które na nich czekały. Dwóch wojowników, paladyn oraz zaklinacz nie mieli dużych problemów z przygodą, która w dużej mierze opierała się na walce. Co prawda mogliby działać bardziej dyskretnie i ostrożnie, ale koniec końców wynik był na plus. 
Z bardziej zabawnych rzeczy należy wymienić sytuację, w której przyparci do muru wrogowie, zrzucili z 3 metrowej skarpy na głowy bohaterów, swój sprzęt do walki wręcz, chcąc bez zbędnego obciążenia ratować się ucieczką. Wyrzucając 20 podczas testu ataku wrogów, zaklinacz oberwał krytyczny "strzał" na głowę. Na szczęście nie było to nic groźnego - ot mały siniak na głowie ;)
Inna tym razem niebezpieczna sytuacja pojawiła się pod koniec finałowej walki. Z zasadzki zaatakował drakona, sporej wielkości "kudłacz". Gdyby trafił, wojownik miałby spore kłopoty, gdyż ze średnią 17 obrażeń (kilka różnych premii do obrażeń), mógłby go powalić na dobre. Na szczęście dla drakona, rzuciłem tylko jedną kością (zamiast dwoma z tzw. ułatwieniem) i z wynikiem na kostce 4, stwór po prostu nie trafił.

To tyle w dzisiejszym odcinku kronik Zapomnianych Krain, do przeczytania następnym razem :)